Wróciła... >> niedziela, 20 lipica 2008 14:23:33
Dwa dni spóźnienia.... hmmm....
Ale zadzwoniła, już wiadomo co się z nią dzieje...
Miała być w piątek...
Dopiero dziś zadzwoniła...
Cieszę się, że nie mmusze się już starać nie bać o Nią...
A bałam się strasznie, tylko w środku, ani trochę na zewnątrz, ale jednak...
Miałam wrażenie, jakby miała już nigdy nie wrócić...
Słuchawki na uszach ułatwiają nie kłócenie się z rodziną - nie słyszę więc nie daje sie wciągać w kłótnie. Jest tylu ludzi, których kocham. Ale nie zawsze potrafię im pomóc. Tak bardzo nie chce sie nikomu narzucać. Ludzie i nietylko, których dziś kocham (kolejność przypadkowa):
Ania (Noemi): Jesteś cudowna, znasz mnie na wylot i wystarczy, że wiem, że jesteś. Zawsze.
Aniuś: Tak krótko się znamy, ale jestes dla mnie bardzo ważna. Jesteś wspaniała.
Agata: Żadnego kontaktu, a jest parę spraw o których chciałabym Ci opowiedzieć. Jestem troche inna, niz wtedy, kiedy się ostatnio widziałyśmy, chociaż to było nie tak dawno.
Aga (Namie): Świetnie mi się z Tobą gada, jesteś kochana. Mam nadzieję, że lubisz mnie choć trochę, bo ja Ciebie bardzo.
Angie: JAk juz ustaliłyśmy, jestesmy tak rózne, a jednak sie przyjaźnimy. A jednak jesteś dla mnie ważna, zależy mi na Tobie.
Agatka (Ri-chan): Jesteś kochana, jak się spotkamy to mam nadzieję, że opowiesz mi o swoich wakacyjanych przygodach.
Artur: Jesteś cudowny i ciesze się, że właśnie Ty jesteś tym kim jesteś. Zawsze jestes przy mnie i chcę, żeby oni o Tobie usłyszeli. Jesteś wspaniałym przyjacielem. (Artur nie jest żadnym chłopakiem)
p. Ala: Tak się ciesze, że panią poznałam i jestem pewna, że jeszcze się spotkamy (np. za rok ;))
Asia N: Mam nadzieję, że się zaprzyjaźnimy. Jestes świetna kumpelą.
Asia K: Zdrowiej szybko, kochana, mam nadzieję, że z każdym dniem bedzie u Ciebie lepiej.
p. Kokot: Do zobaczenia w szkole, jest tam pani bardzo potrzebna.
Dosia: Chciałabym się z Toba zaprzyjaźnić, fastynujesz mnie.
Martuś: Pamietaj, o naszej umowie, złotko i nie przejmuj się dołami.
K: Jestecie dla mnie opoką. Bez was było by mi o wiele trudniej.
Kaja: Bo jestes od zawsze i na zawsze.
Ola: Mam nadzieję, że sobie poradzisz.
Jasiu: Przyjdą dni, kiedy różowe okulary ie będą nikomu potrzebne
K*: Ty wiesz
"Co sie stało z naszą klasą..."
A wróciła, chociaż dwa dni za późno....
...Moja Mama...
komentarze [5]Powroty >> wtorek, 15 lipica 2008 17:41:48
Na dwa tygodnie zniknełam z tego świata, a po powrocie.... cóż....
Z reszta zaczne od mojego pobytu w innym świecie. Byłam na obozie konnym. Tym samym co rok temu. Uczucie ponadczsowe, czułam jakbysmy z tymi ludźmi nie widzieli się przez weekend, a po weekendzie wrócili do domu, do TAMTEGO świata. Poznałam nowych ludzi, przedewszystkim Anię, wspaniałą, cudowna osobę, brak słów żeby opisać ile dla mnie znaczy ona i jej przyjaźń. Przeszłam "Boso przez [tamten] świat" Przeżyłam w ciagu tych dwóch tygodni mnóstwo szczęśliwych chwil. To jet czas do którego bede wracac myslami, przez cały rok, a za rok, za rok... wrócę do TAMTEGO świata. I znów bedzie cudownie, znów bede przez dwa tygodni z Anią, Ksenią, całą resztą.
A w moim swiecie, cóż kiedy wróciłam przedewszystkim wysłuchałam relacji A*, która została w domu, [chyba] podrywa ja pewnien chłopak, są pewne problemy z K*, która ma problem w domu i zaczyna sie naprawdę głupio zachować, ale damy radę....
Inną przyjaciółkę rzucił chłopak, mieszkamy daleko, wiec moja pomoc ograniczona była do wirtualnych pocieszeń... Kochanie, wiem , że to przeczytasz więc jeszcze raz TRZYMAJ SIĘ
Jeszcze inna przyjaciółka załapała ostrego doła, cięła się, żre sie z chłopakiem i ogólnie nie wiem jak to bedzie a szczególnie ten wyjazd z tą "parą". Mam tylko nadzieję, że ciąc się więcej nie będzie. JA o to zadbam.
Może powinnam porozmawiac z jakimś psychologiem....
A teraz bardziej prozaicznie:
Odkryłam Aresa i teraz namietnie ściągam muzykę, na zmiane z oglądaniem "Przyjaciół" na youtube....
Uwielbiam moich przyjaciół, uwielbiam im pomagać w problemach [M], móc cieszyć sie ich szczęściem [Aga], albo po prostu pogadać [Żyrafcia], albo o nich myśleć [Aniuś], albo po prostu miec świadomość, że są [J, Agaty]
komentarze [3]Notka, której nie ma >> piątek, 27 czerwca 2008 20:23:53
Hmm Hmmm, ta notka, to notka, której nie ma
komentarze [1]AAAAAAaaaamol(k) >> niedziela, 18 maja 2008 03:30:33
Hmm, zdradza objawy upojenia alkocholowego (nie nie śpiewam bo nie chce obudzic Kai i jej rodzinki) czy to skutek picia amolu (cytuję SPIRYTUSOWY wyciąg z ziół leczniczych) [tylko po kropelce na jezyk (co 10s)] czy poznej godziny??? Efekt jest taki sam, zastanawiam sie czay jutro, (cholera ,dzisiaj ) rano (cholera JUZ jet rano) no to pozniejsze rano bede zalowac tego vo robie?? NIE???
Edit Spalam dzis cale trzy godziny ;D od w pol do 4 do 6 30 i dluzej mi sie nie chcialo, od dzis zywie sie i pobieram energie ze slonca xD
komentarze [12]"Niepewnosc" M. Grechuta >> sobota, 17 maja 2008 21:39:35
Nie wiem co robic. Moze jak sobie wszystko zapisze to bede sie potrafila na cos zdecydowac. A moze nie. Ale jak wszystko zapisze to nie dosc ze kazdy bedzie mogl to przeczytac to jeszcze uslyszy to Kaja, ktora aktualnie robi za sekretarke. W sumie zawsze marzylam o urzadzeniu, ktore pisaloby to co mowie. Ona jest w sumie niezla pomijajac wstawki typu "kjasdfhnv iyuqvikqweb" w najm niej odpowiednich miejscach i zapomina o ortografii i interpunkcji. A co do mojego problemu to moze sma sie rozwiazekdfjhguwghijn.bbb v Musze konczyc bo nie da sie pisac lkhdnfkjnwegv Idziemy cpac herbate z amolemjkbddvjkbs
P.S.laglbv Czy mogl by mi ktos polecic jakies OPTYMISTYCZNE piosenki???
P.S 2 Napiszcie mi cos milego. Bo mam
Edit ...czy to jetst przyjazn, czy to jest kochanie...
?????????????????????????????????????????????????????????
komentarze [0]Tyle było dni.... >> środa, 7 maja 2008 20:52:30
A ja nie pisałam. O_o jak pomyślę, o niektórych rzeczach to mi się robi słabo. Tylu rzeczy nie znam. Na przykład śmierci. Nigdy nie miałam z nią styczności tzn. z tą ludzką. Jak pisze jedna z moich ulubionych poetk, Wisława Szymborska w wierszu "Widziane z góry". "...dla naszego spokoju, śmiercią jakby płytszą/ nie umierają, ale zdychaja zwierząta..." Uwielbiam Szymborską. "Wszystkao moje, nic własnością..." "Tout à moi, rien en propre..." (nie, nie uczę się francuskiego).
NIEDALEKOŚĆ
Przy niedalekim moście, nad niedaleką rzeką,
mieszka para staruszków,
w swym niedalekim domku wciąz tańczą ten taniec sprzed pięćdziesięciu lat.
Dla nich świat nie ruszył się ani o godzinę.
Przetańczą to życie i kilka naste pnych, wciąż w tym samym, niedalekim rytmie.
Na niedalekiej polanie, w niedalekim lesie,
rośnie para jabłoni
z niedalekiego strumienia dochodzi cichy szum, tłumiący ich delikany szept.
Dla nich wciąz trwa zaczarowana godzina, coć mineło juz tyle dni.
Ten szept i szum nieustanie, nieustanie ich niedaleki, wzajemny taniec.
Niedalekie drzwi otwiera ona i niedalekie słysze kroki.
Tesknota. Niedaleka.
I słyczę jej niedaleki głos, tak podobny do tego nie znanego, choć przecież znanego głosu
Głosu Tej Drugiej
tak niedalekiej siostry.
Dwie szczupłe kobiety, w zwiewnych, powłuczystych i ciemnych sztach.
Ona i Ta Druga.
Tak niedalekie od siebie i tak sobie niebliskie.
Tęsknota - Niedaleka i Śmierć - Niebliska.
Trzymają się za ręcę i mówią.
Ten niedaleki glos w tym tragicznie niebliskim sobie duecie.
Po kogo przyszłyście?
Po moich staruszków, czy po moje jabłonie?
A może po mnie?
Głos bez Słów.
Ta niedaleka herbatka, z tym gośćmi z niebliska,
zakończyła się jednak.
Tak niedaleko było natchnienie, niemal na ręki wyciągnięcie.
Ale uciekło w niebliski i niedaleki niebyt,
pełen Głosów wśród wszechobecnej Ciszy.
I tym dziwnym wierszem zakończę notkę, napiszcie proszę co o nim myślicie.
komentarze [2]Szczęśliwa, nieszczęśliw, szczęśliwa, nieszczęśliwa >> środa, 23 kwietnia 2008 22:16:12
Musze spróbowac nazwać to co czuję. Bez tego sobie nie poradze z tymi uczuciami. Ale z drugiej strony niektórych przeczuć i odczuć nie chcę formułowac w zdania ze strachu przed ich brzmieniem. Mam ostatnio straszne wachania nastrojów. Raz jestem pelana energii i szczęśliwa tak, że chce mi sie krzyczeć i śpiewać, a za chwilę chce mi się płakać. Mogę to porównać ze stanem zakochania, ale takiego bez wiadomości o wzajemności. Tylko, że tutaj nie ma żadnego chłopaka. Jest mi tak dziwnie.
Nie zawsze ludzie biorą mnie za osobę która jestem, albo może raczej za jaką mnie uważają moi rodzice. Bardzo kocham moją mamę, ale ona jest taka zdecydowana i pewna siebie i pewna mnie. A ja niezawsze jestem tym kim jestem dla niej.
Mam poczucie, że za dużo czytam. Mam wrażenie, że to książki wywołują we mnie tyle emocji. Tych rozdzierających mie na pół a może nawet na więcej części.
Ostatnio przyczepiła sie do mnie piosenka Dody Katharsis, czy jaoś tak. Wcale nie jestem z tego zadowolona. Ta piosenka mnie wkurza.
Wracając do książek, pomimo tych uczuć nie moge przestać czytać, bo wtedy zaczełabym rozmyślać o rzeczach, o których tak badzo staram sie zapomnieć.
Nie wiem co sie dzieje czuje się taka rozbita. Na szczęście mam na to radę. PAMIĄTKI. Oczywiście upamiętniające te miłe chwile. Te rzeczy, choć tak trywialne, bardzo pomagają mi odnaleźć się. I tak odnajduję się. Krok po kroku, dzień po dniu. Aż będe cała, harmonijna bez targających duszą i umysłaem niepokojów.
Idę wyklejać kalędarz, to powinno poprawić mi humor.
komentarze [2]Dawno mnie nie było >> wtorek, 15 kwietnia 2008 11:01:56
Ale już wróciłam. Dużo różnych rzeczy złorzyło się na tą moją mylogową nieobecność. Dzisiaj mam całkiem dobry humorek.
Zostawiłam wczoraj torebke w tramwaju, ale na szczeście się znalazła. Oczy sobie za nią wypłakałam. Jeszcze dziś widać.
Zaczynaja się moje spotkania do bierzmowania. Mam wspaniałą grupę. Ania, Kasia, Marysia, Ja, Michał i Asia. :) MAm nadzieję, że p. Piotr będzie miły. Byłam w niedzielę na mszy dla młodzieży. Było wspaniale. Uwielbiam jak nasz Nazaret śpiewa.
Prowadzę teraz dziennik - pamiętnik - kalendarz i w dużej mierze to zastępowałao mi ten blog. Ale nie porzucę go. Przynajmniej nie narazie.
Jestem szczęśliwa. Mam tyle miłości. TYle osób do kochania. 6<, Anię, Kasię, Kucharskich, Olę, kilka osób o których nie napiszę, Krówcię, Lipę, Tofika (o tych nie opowiem), Kaję, Lenkę ze Sławkiem, Gają i Frankiem. Mnóstwo całe mnóstwo os.ób do kochania. I jeszcze wiele innych.
Czytam: "Sabriel"
Słucham: Leonard Cohen, Lady Punk, Marek Grechuta
Na dziś
Do widzenia
komentarze [2]Tylko Pajacyk >> piątek, 28 marca 2008 20:08:36
http://pajacyk.pl/ - wejdźcie, Polska Akcja Humanitarna dokarmia dzieci. Wystarczy kliknąć. Klikając przekazyjesz 10 gr.
komentarze [5]Ciąg dalszy notki wczorajszej >> czwartek, 27 marca 2008 19:41:15
Szczęśliwa. A szczególnie ciepłe uczucia żywię dzis dla:
6< - Kc:*:*:*:*,
Anki - Ciebie też !!!,
państwa K* - za to że są,
pana Chudzińskiego - za jego bloga,
pani Kokot - za całokształa,
pani Kończak - za to, że jest taka jaka jest :),
pana Jauksza - za kółko filmowe i kino i cała resztę.
Dziś
Kangur - przewidywany wynik oscyluje w granicach 80-90 pkt
Kólko filmowe - Ghot Dog Jima Jarmusch'a
Radość, czysta radość !!!
lekcji odrabiać nie zamierzam. Przynajmniej nie za dużo.
komentarze [0]No cóż.... >> środa, 26 marca 2008 21:00:51
Kiedy mama dowiedziała się, że chodzimy do Mc "najwyżej raz w tygodniu", (tak to ujełam, pomimo że chodzimy DOKŁADNIE raz w tygodniu) cofnęła zakaz. Jupii. Z innej beczki F to taka piękna litera, prawda?
F
f
F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f F f
Franciszek
Franek
Franio
cofnięcie fruits farmaceuta fog fala falset
podoba mi sie to.
Jestem taka szczesliwa, chociaż przed chwilą byłam wściekła. Jak to miło być szczęśliwą bez powodu. Ponad wymiarowo i ponad czasowo.
[Ta cześć notki mi się skasowała ;( ale jest jeszcze pamięć prywatna, tylko komputerowa.]
Szcześliwa
komentarze [0]Ktoś. >> piątek, 21 marca 2008 18:02:57
Tak bardzo chciałabym być kimś. Chociażby sobą. Znam ludzi, którzy to potrafią. (Jasiu) Albo np. fanką j-rocka (Marta) albo czegokolwiek innego. Ale nie. Tak bardzo boli mnie krytyka. Bo ja nie jestem pewna czy jestem. I niezrozumienie. I pisząc te słowa wciąż mam w pamięci "takie bezsensowne i chaotyczne" (pewna dziewczyna o moim blogu). No, jestem bezsensowna. Calutka. A jednocześnie jestem taaka szczęśliwa. I nieszczęśliwa taż. w gruncie rzeczy ja ciągle płaczę. Czasami ze szczęścia, a czasami nie. Jak ja czasem cos palnę. I to nie tak jak "tylko nie zapraszaj Aśki" tylko naprawdę. Do ludzi na których mi zależy.
E: Powinnam coś ze sobą zrobić (np. wysłać sie do psychiatryka, gdzie moje miejsce)
A: Nieeeee, nieprawda
Nieznosze mojego Ego. Ale Mała Polusia (Alterego) nie umiałaby funkcjonować w społeczeństwie. Ego jest mi potrzebne.
Ja za bardzo chcę być Kimś. Powinno mi wystarczyć, że jestem. Nie nawidze tego słowa powinnam, powinnaś. NIENAWIDZĘ.
komentarze [3]Refleksja i rozrywka >> piątek, 21 marca 2008 12:25:50
Hmmm, włączyłam komputer i na wejście 3 wiadomości na gg. Linki do fotkowych koszyków wielkanocnych. Pomyślałam co mi szkodzi iść za ciosem, też sobie zrobię koszyk
koszyk . Ale teraz to już nie aktualne. Zraz opowiem dlaczego:
Weszłam na naszą-klasę, tak kontrolnie. I patrzę a tam wiadomość od pana Chudzińskiego (katecheta), do 2c co prawda, ale mi jako "gościowi" tej szanownej klasy też się dostała.
O tej środowej lekcji religi to ja już całkiem sporo słyszałam od samej 2c, a teraz pan Chudziński o niej pisze, ale to musiała być dyskusja! W wiadomości był między innymi adres
bloga pana Chudzińskiego , o którym zreszta sporo juz słyszałam od znajomych. ale do rzeczy. Weszłam na rzeczonego bloga i po chwilowym oglądaniu (i kometnowaniu) natknęłam się na to (Print Screen, edytowany w Paint'cie, możecie sprawdzić na blogu)
No, po prostu ŻAL.
Trochę taktu w kometarzach!
Piszcie proszę czy wy tez tak myślicie bo mnie to baaardzo zniesmaczyło.
komentarze [2]Koncert! >> wtorek, 18 marca 2008 11:02:35
Wczoraj byłam na koncercie gitarzysty flamenco - Juana Martineza. Kocert był w kinie Apollo. Jest tam mnóstwo plakatów, niektóre filmy znłam lub o nich słyszałam. M.in. "Pól żartem, pól serio" "Skarb narodów" "Pulp fiction". (ostatnie dwa ze słyszenia). I przedewszystkim "Motyl i skafander" na który chcialabym iść (jeszcze grają). Słyszałam o tym filmie od p. Jałksza, może uda mi sie kogoś namówić na wspólne wyjście do kina?? Na koncercie byłam z rodziacami i ich przyjaciółmi. Było wspaniale.
Dowidzenia
Pola
PS Aga ja baaardzo lubię, jakmi się rozpisujesz w komentartzach!!
komentarze [6]Kawa >> poniedziałek, 17 marca 2008 13:56:01
Siedzę, przed komputerem i pije kawę. Z mlekiem. Za niecale 2 godziny, będę musiała iść na lekcje gitary. Piję i czytam "Akwarium". Nie mam co pisać. Żegnam się narazie
Dowidzenia
Pola
informacje TVN24:
-Nie ma jutro wycieczki, idziemy normalnie do szkoły.
-W środę idziemy do Mc
-dzień rozwoju- repertuar apelu taki jak rok temu ;p
komentarze [3]
Layout by
ZJFK
for
Layout4you